Rozdział II
‘’Jak śliwka w kompot’’ Niebo przybiera odcienie granatu. Słyszę jak krople deszczu uderzają o parapet. Siedzimy z Gosią na kanapie, masując się po zapełnionych smacznym obiadem brzuchach i wpatrujemy się, jak wiatr porusza gałęziami drzew za oknem. Słoneczne, gorące dni, kilka godzin deszczu późnymi popołudniami i znowu błękitne niebo, taka pogoda utrzymuje się już od […]