WYJŚCIE BEZ SYTUACJI
Moje ręce przelały wody wielu jezior. Oglądałam piękne zachody słońca nad majestatycznym Śniardwy, ochoczo zapraszającym w swoje ogromne, przejrzyste objęcia. Taplałam się jak najradośniejsza foka tego świata w moim ukochanym, krystalicznie czystym niczym serce jednorożca, Jeziorku Którego Imienia Nikomu Nie Zdradzę, bo raz, że nasze romantyczne, pełne uniesień spotkania są nielegalne, a dwa – nie […]