DŁUGOŚĆ DŹWIĘKU SAMOTNOŚCI

Bardzo lubię pracę w księgowości, nie zamieniłabym jej na żadną inną. Chyba że dostałabym ofertę wolontariatu przy opiece nad bejbi pandami. Musiałabym się oczywiście nad tym poważnie zastanowić przez jakieś 20 sekund, spakować walizkę, zapukać do gabinetu szefowej, przeprosić, licząc na zrozumienie i szybciutko zamknąć za sobą drzwi, rzucając: Hasta la vista, baby.     […]

BRUNET WIECZOROWĄ PORĄ

Wybrałam się ostatnio do klubu, coby zażyć krztę rozrywki. Poczuć tę gorączkę sobotniej nocy. Popłynąć parostatkiem w piękny rejs po morzu alkoholu i densingu. Wystrojona jak Bijons przeszłam przez parkiet prosto do baru. Stoję w kolejce tak długiej, że sama nie jestem pewna dokąd prowadzi. Ludzie standardowo pchają się, jakby to była Arka Noego, a […]

SIÓDME – NIE KRADNIJ

Potrząsnął pistoletem paliwowym, upewniając się, że każda kropla benzyny trafiła do zbiornika. Mróz drażnił jego przemarźnięte ręce. Droga w ten styczniowy wieczór była całkowicie zasypana śniegiem, podróż zmęczyła go. Na szczęście do celu pozostało tylko kilka kilometrów. Rozejrzał się po stacji, ruszając w stronę kasy. Parking świecił pustkami, w cieniu latarni dostrzegł jedynie wolnostojącą przyczepę […]

WALENTYNKI – ANTYPORADNIK

Są trzy typy ludzi, jeśli chodzi o obchodzenie walentynek. Pierwszy typ to hejter. Co roku bierze udział w wydarzeniach: W walentynki walę drinki tudzież Masz swoją drugą połówkę? Bo moja się już chłodzi. Ma nieodpartą chęć wykrzyczenia całemu światu, co sądzi o obchodzeniu dnia zakochanych, które przywędrowało do nas z zachodu, podobnie jak Halloween. Z […]

HIPNOZA

Piątkowy wieczór. Po ognistym romansie z podatkami, który chłonęłam każdym neuronem mego ciała przez pięć ostatnich dni, ostatecznie pozbyłam się resztek pożądania na podciśnieniowej bieżni w akompaniamencie tefałenowskiej “Szkoły”. Pozdrawiam wszystkie recepcjonistki z fitness klubu, którym uderzył do głowy piąty dzień tygodnia, i w tym ferworze otumanienia pomyliły przyciski na pilocie od dekodera. Chociaż jak […]

Inline
Inline