KOKAINA TO NIE IMIĘ. TO STAN UMYSŁU.
Czyli świat według Koki.
Z dedykacją dla moich Dziadków. Chłodny, listopadowy wieczór. Starszy Pan trzyma pod rękę starszą Panią. Idą powoli, zatrzymując się co kilka kroków, aby nabrać sił. Subtelne światło latarni oświetla uliczki warszawskiej Pragi. Siadają na ławce, wdychając mroźne powietrze, które nieproszenie wdarło się do miasta i bezczelnie postanowiło zostać w nim na dłużej. Starsza Pani szuka […]
I próbujesz zapamiętać, w którym momencie to wszystko się zaczęło. I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Długo wcześniej. I to w tej chwili zdajesz sobie sprawę, że to wszystko zdarzyło się tylko raz. Federico Moccia ,,Trzy metry nad niebem”
Poznaliśmy się w Sylwestra. W iście magicznym klimacie przemierzałam zatłoczone Krupówki, udekorowane świątecznymi iluminacjami, a w powietrzu unosił się słodki zapach karnawału. Za kilka minut miała wybić północ.
”Zasada trzech dni” Letnie popołudnie. Siedzimy z dziewczynami na kocu, racząc się promieniami słońca. Jeśli ktoś zapytałby, jak wygląda mój poranek, odpowiedziałabym, że nie wiem. Nie miewam poranków, bo wstaję po 12tej. Jestem świadoma, jak bardzo ocieka to błogim lenistwem, ale hej – są wakacje.