O TRZECH TAKICH, CO WYSZLI NA MIASTO

Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń nie jest przypadkowe. Czerwcowy wieczór, który będzie należał do trzech nierozłącznych kumpli jak trzy nierozłączne paski na dresie: Pawciu – harmonijka, Adaś – karta miejska & autobus, Maks – Harnaś. Młodzieńcy wyszli na miasto, coby zaczerpnąć krztynkę rozrywki, zalewając resztki świadomości otumaniającym eliksirem, a i przy odrobinie szczęścia wychędożyć […]

PIERWSZY RAZ BEZ CIEBIE

– Widziałam dziś mojego patronusa! – Że co? – Masz szczęście, że jesteś fanem Matrixa. Inaczej nie widziałabym żadnego racjonalnego powodu, dla którego miałabym cię tolerować. – Spoko, to o co chodzi z tym pacośtam? – PATRONUSEM! – No właśnie. – Adek, bo nie wytrzymięęę. Patronus jest taką magiczną tarczą, która broni cię przed dementorami! […]

7 POMYSŁÓW NA KREATYWNY PREZENT

Pozostał jedynie miesiąc do świąt, co oznacza, że moje intensywne treningi kardio w postaci doginania szpagatami na trasie dom – Pepco, Pepco – dom eskalują do niebezpiecznie potężnych leveli, a już wkrótce osiągną apogeum. Podobnie, jak cierpliwość mojego męża do roztrwaniania przeze mnie pieniędzy na produkty pierwszej potrzeby, to jest: koce w renifery, lampki, lampionki, […]

21 GRAMÓW*

Chłodna, jesienna noc. Zachmurzony granat nieba kontrastuje z setkami palących się zniczy. Jasna łuna światła unosząca się nad grobami, sprawia, że wieczór emanuje magiczną aurą. Spacerujemy niespiesznym krokiem główną aleją cmentarza, depcząc po brunatno-złotych liściach.

DZIADEK

Błękit nieba usiany śnieżno-białymi chmurami odbija się w tafli spokojnego jeziora. Czuję nieprzyjemny chłód wody na moim brzuchu. Podejmuję kolejną próbę. Dziadek podtrzymuje mnie w tali, tłumacząc, w jaki sposób mam poruszać rękami.